13 lutego 2017

★Czy bogowie są prawdziwi?★

W rozumowaniu ludzi, bogowie to istoty potężniejsze od nich, posiadające zdolności których oni nie mają. W niektórych wierzeniach są to elementy typu ogień, woda, powietrze, ziemia i bogowie którzy nimi władają. W ten sposób plemiona prosiły bogów o sprzyjające im warunki. Są też wymyślniejsze wersje, ludzi bardziej ambitnych. Typu "bóg wina" "bogini miłości" czy też "bóg wszechmogący". Podzielmy to teraz na części. Pierwsza, to odwołanie do przedmiotu który poniekąd stworzyli ludzie, czyli butelka wina. Według mnie wiara w takiego boga, jest bardziej jak bajka dla pijaków, którzy czczą to co lubią najbardziej, od czego są uzależnieni. Następnie wymieniłam boginię uczucia. Coś niematerialnego, co tylko człowiek jest w stanie zrozumieć, a i nie każdy potrafi. Zapewne istnieją też odpowiedniki wielu innych uczuć, czegoś czego ludzie nie są w stanie dotknąć. A jeżeli nie mogą czegoś poczuć rękami, czy chociażby zobaczyć oczami, zaczynają wątpić w tego istnienie. I tu przechodzimy do trzeciego rodzaju – bóg wszechmogący. Odniosę się teraz do Chrystusa i jego ojca, czyli w tym wypadku boga. Stworzył on wszechświat, stworzył "niebo" "ziemię" i ludzkość. Stworzył życie i wszystko co je otacza. Wiele ludzi jednak w to wątpi, a nawet temu zaprzecza. Chrystus, czyli syn boga, zszedł na Ziemię za pośrednictwem swojego ojca, a przynajmniej tak wszystkim powiedział. Jest to postać historyczna która żyła około dwa tysiące lat temu. Nie można zaprzeczyć temu, że jest to fakt i część historii. Jednak cała reszta, religia chrześcijańska, sam bóg wszechmogący i wszystko co za nim idzie (czyt. anioły, demony, dusze) jest tak naprawdę tylko historyjką, opowiedzianą przez osobę imieniem Jezus. Tłumaczył wszystko tym, że nie możemy zobaczyć boga, mimo że jest on wszędzie. Brzmi niewiarygodnie, prawda? Osobiście uważam, że Jezus był niesamowicie inteligentnym człowiekiem, który podołał wyzwaniu jakie nadali mu jego rodzice. Mówię teraz o spisku Józefa i Maryi. Oni byli tymi, którzy zapoczątkowali całą niedorzeczną historię, wpoili ją Jezusowi, a on podołał wyzwaniu i stał się bardzo wpływowym człowiekiem. Na skalę historyczną. Nigdy nie dowiemy się co tak naprawdę miał na celu ten cały spisek. Możemy jedynie gdybać. Sądząc jednak po Biblii i jej zawartości, głównym morałem było to, by być dobrym i szerzyć dobro. Cel bardzo utopijny, niestety nie powiódł się. Mimo jasnych, dosłownych znaków dla wierzących, ludzie wszczynali wojny religijne. Mimo że założeniem było całkowite tego przeciwieństwo. Ale jako że Jezus był tak naprawdę tylko człowiekiem, nie mógł przewidzieć co stanie się ten tysiąc, czy dwa tysiące lat później. Podziwiam go za to jak udało mu się owinąć taką ogromną liczbę ludzi wokół palca. Kiedy już mamy to wyjaśnione, powróćmy do "boga". Tego, który rzekomo wszystko stworzył, w co nie wierzę, ale też nie do końca wątpię. Sęk w tym, że to czego ludzie nie rozumieją, czego nie są w stanie pojąć, nazywają "magią" albo dają komuś przydomek "boga" który może wszystko. Zabawne jest to, że co postrzegamy jako "wszystko" nie jest wszystkim. Jest tylko tym, co nasze umysły są w stanie pojąć. Idąc tym tokiem myślenia, co dla nas wydaje się niemożliwe, może być jak najbardziej możliwe, ale nie jest w naszym zasięgu. Prawdopodobnie istnieją istoty, które potrafią więcej niż my. Rozumieją więcej niż my. Nazwijmy te istoty "kosmitami". Jeżeli właśnie pomyślałeś o łysych zielonych ludkach z wielkimi oczami, latających srebrnym talerzem...muszę cię rozczarować, ale nie istnieją. Zajmijmy się teraz tym co ludzie uważają za "kosmitów". Terminem tym określamy formy życia które znajdują się poza naszą planetą Ziemią. Ciekawa jest tendencja ludzi do dramatyzowania. Zazwyczaj wyobrażamy sobie kosmitów jako istoty nie tylko inteligentniejsze od nas, ale posiadające technologię dużo bardziej zaawansowaną niż nasza. Jest to typowe ludzkie myślenie. Osobiście uważam, że na sto procent gdzieś we wszechświecie istnieją inne formy życia. Jednak mogą to być mało rozwinięte istoty, przykładowo bakterie. Żyjątka, które mimo wszystko nie są w stanie do nas przylecieć w jakimś urządzeniu i przejąć naszej planety. Co do tego nie mam wątpliwości – gdzieś na pewno musiała powstać inna forma życia niż ta którą znamy. Po prostu nie jesteśmy w stanie do niej dotrzeć i jej zbadać, bo nasze ludzkie możliwości to za mało. Nieważne ile lat jeszcze nasza planeta "przeżyje", ludzie nigdy nie będą w stanie odkryć wszystkiego. Nigdy. Jesteśmy ograniczeni tym, że potrzebujemy "paliwa" do wszystkiego. Do podróżowana autem potrzebujemy benzyny, do życia potrzebujemy jedzenia, wody i powietrza. W dodatku jesteśmy ograniczeni przez jedną planetę, którą wykorzystujemy w zły sposób i prędzej czy później sami się wykończymy. Dosłownie, wykończymy zapasy których potrzebujemy. Wracając jednak do kosmitów. Istnieje również szansa, że gdzieś istnieją bądź dopiero powstaną formy życia bardziej zaawansowane od nas. Przez słowo "zaawansowane" ludzie rozumieją maszyny, przedmioty i wszystko co można zrobić, dotknąć. Ja przez to słowo rozumiem większe możliwości, bez konieczności zużywania czegokolwiek. Mówię teraz między innymi o czasoprzestrzeni i wymiarach. Ludzie już teraz przewidują, że wymiarów może być więcej niż tylko te które jesteśmy w stanie określić. Możemy więc założyć, że istnieją "kosmici" którzy mogą to wszystko bez większego wysiłku ogarnąć. Prawdopodobnie nie mają formy fizycznej, przez co nie mogą być podobni do nas, ale przez co też nigdy nie będziemy w stanie się z nimi komunikować. Podsumowując...to co przez wieki ludzie określali jako nadprzyrodzone czy boskie, może okazać się prawdziwe, lecz niepojęte dla ludzkiego umysłu. Granica między wierzeniami jest bardzo cienka. Na tyle cienka, że niematerialni "zmyśleni" bogowie mogą być bliżej życia niż niewierzący myślą. Ja osobiście wierzę w to co widzę, nie identyfikuję się z żadną religią. W swojej ludzkiej pysze uważam swoją rację za absolutną. I mimo że widzę więcej niż inni, wciąż ogranicza mnie to że jestem człowiekiem, z takimi mechanizmami jak wszyscy inni. Na sam koniec zadam wam pytanie – w co teraz wierzycie? Czy bogowie są prawdziwi...?