22 sierpnia 2014

Notka informacyjna.

Sory że nie pisałam. Totalnie zapomniałam o blogu, w dodatku w wakacje się tak opierdalam jak to tylko możliwe...teraz pójdę do li...tfu...do technikum, co zapewne wyssie ze mnie jakąkolwiek cząstkę weny bądź chęci jaka mi została. Miałam milion pomysłów, ale wszystko mi się tu tak szybko działo że nie potrafiłam ich zrealizować, conajmniej połowę pominęłam(mam teraz na myśli konkretnie psyche x shizu). Myślę również że jest wiele blogów o wiele więcej wartych uwagi niż mój,  zwłaszcza że im dłużej jestem w tym pisarskim świecie, tym bardziej przekonuję się o tym że nie piszę jakoś szczególnie porywająco. W sumie to w ogóle nie podoba mi się to wszystko. W dodatku mam wrażenie że i tak nikt tego nie czyta, więc co się będę wysilać...Czuję się jakoś tak...dziwnie >.< Chyba zamknę blog...już od dawna mam napisaną część rozdz.7 shizu x psyche, aczkolwiek fabuła jest wyjęta z dupy, bo nie ma wgl początku. Mogłabym to pociągnąć dalej, wiem bo jestem do tego zdolna. Jednak...nie wiem czy to ten leń, czy jakaś depresja pisarska. Chyba jednak lepiej czuję się czytając, niż pisząc. Niby mam zadatki, duże słownictwo i brak jakichś dyslekcji czy innych dysmózgii. Jednak trzeba mieć do tego to coś...ja...chyba tego nie mam :< Jedyna rzecz którą napisałam i z której jestem w miarę dumna, to "Hogwarcia uczelnia i Yu". Ten projekt jest chyba jedyną rzeczą jaką mogłabym się pochwalić, albo polecić. Cała reszta, którą mam tu, to po prostu szajs. Pomijając już mój słomiany zapał...który niestety trzyma się mnie w każdej dziedzinie. Ja żeby coś produktywnego robić, potrzebuję dopingu, jakiejś zachęty. Bez tego jestem kompletnie bezużyteczna ._. Tak...to chyba depresja pisarska (nie mylić ze zwykłą depresją, aż tak źle ze mną nie jest xd). Kur...tylko się zdołowałam pisząc to wszystko. No nic, pozdro i wena dla wszystkich(jak sama swojej nie używam to chociaż innym dam).

Jeżeli nie chciało ci się czytać tego powyżej -^ , to mówię - ZAWIESZAM BLOG. Jeżeli do grudnia nic mi się nie poprawi, to go zamknę. Forever...ever...ever...